Blog

  • Czy warto się diagnozować – inne perspektywy (1)

    Zgodnie z zapowiedzią w poprzednim wpisie, chciałem pokazać także inne spojrzenia na zagadnienie “czy warto się diagnozować”. Tu zaczynam małą serię wpisów pokazujących odpowiedzi innych osób na pytania które zebrałem w mini-ankiecie. 

    Na początek dwie osoby z mojej rodziny, Marta i Olcia.

    (więcej…)
  • Czy warto się diagnozować?

    Ostatnim z tych 3 “wtrąconych tematów” jest pytanie które stawia sobie wiele osób dorosłych, podejrzewających że mogą być autystyczne.

    Czy warto się diagnozować?

    Zarówno to pytanie, jak i bardzo podobne “po co mi to?” zadało mi już parę osób, które “odnajdują siebie w tym co piszę. Moja własna odpowiedź brzmi “zdecydowanie warto”. Jednak wiem, że moja ocena wcale nie musi pasować innym, dlatego chciałem tu przedstawić plusy i minusy, oraz pewne niuanse – tak jak ja to widzę. 

    (więcej…)
  • To nie wymówka, to wytłumaczenie

    Drugi temat który chciałem poruszyć “w przerwie” jest częściowo powiązany z poprzednim. Dotyczy to sytuacji, w której osoba neurotypowa nie chce pogodzić się z wiedzą że ktoś może funkcjonować inaczej, i traktuje próby wytłumaczenia różnic jako “wymówkę”. No i zaczyna się “konflikt”.

    Ostatnio miałem taką dość nieprzyjemną rozmowę z osobą z najbliższej rodziny. Próbowałem wytłumaczyć różnice w sposobie komunikacji, bo ta osoba wyraźnie do tej pory nie umie przyjąć do wiadomości że może istnieć inny sposób komunikacji niż ten jeden jedyny “tak jak wszyscy”. No i wtedy usłyszałem taką wypowiedź:

    “Ty sobie doskonałą wymówkę znalazłeś! Ty się teraz zasłaniasz tym autyzmem jak tarczą!”

    (więcej…)
  • Nie wszyscy tak mają

    W poprzednich wpisach zakończyłem pewien cykl, opisujący to co uważam za definiujące elementy autyzmu, bez których nie można mówić o autyzmie. Składają się na to: triada autystyczna (problemy komunikacyjne, problemy społeczne i sztywność myślenia), no i reakcje MIBS, które też uważam za nieodłączny element spektrum autyzmu. Jednak zanim przejdę do opisywania dalszych, “nieobowiązkowych” cech występujących w spektrum autyzmu (czyli takich które występują często, ale nie zawsze), chciałbym poruszyć parę pobocznych tematów.1  Pierwszym z nich będzie temat, który mi się ostatnio wręcz narzuca, czyli stwierdzenie “przecież wszyscy tak mają”

    (więcej…)
  • Reakcje MIBS w ADHD

    Pisząc o reakcjach MIBS (Meltdown, Inertia, Burnout, Shutdown) warto wspomnieć że takie same terminy są używane do opisu trochę podobnych, a trochę niepodobnych reakcji występujących u osób z ADHD. Trzeba o tym pamiętać czytając różne źródła, że pod tymi samymi terminami może się kryć zupełnie co innego. Postaram się tu porównać oba te zestawy reakcji, chociaż w przypadku ADHD muszę się posiłkować innymi źródłami.

    (więcej…)
  • Inercja i burnout

    W tym wpisie chciałem przedstawić dwie pozostałe, znacznie rzadsze reakcje MIBS, czyli inercję i burnout.

    (więcej…)
  • Shutdown

    Shutdown to termin który ogólnie oznacza “zatrzymanie procesu”, tymczasowe zaprzestanie działania – czy to maszyny, czy komputera, przejście w stan oczekiwania lub uśpienia. Termin ten został zaadaptowany do określenia bardzo podobnego stanu występującego u osób autystycznych, które z powodu przeciążenia układu nerwowego po prostu “przechodzą na niższy poziom funkcjonowania” aby się zregenerować. Ten stan może wyglądać jak zwykłe zmęczenie, jednak przyczyną jest układ nerwowy, więc i zachowania są zupełnie inne.

    (więcej…)
  • Meltdowny u dzieci i jak je rozpoznawać

    Ten wpis w zamierzeniu ma być takim mini-poradnikiem dla rodziców autystycznych dzieci. Prawdopodobnie będzie trochę inny niż podobne poradniki, bo jest pisany z perspektywy osoby, która wie co to znaczy mieć meltdown.

    To co opisałem w poprzednim wpisie to tylko jeden przypadek meltdownu , czyli jak to wygląda u mnie. I to bardziej z perspektywy dorosłego, bo nie za bardzo pamiętam swoje wczesne dzieciństwo. Do tego sądzę, że każda osoba w spektrum ma swój sposób przeżywania meltdownu, więc mój przypadek wcale nie musi być nawet podobny do tego jak to wygląda u innych. Nie da się zrobić jednej listy punktów, które by pasowały do wszystkich meltdownów.

    Jednak sądzę, że jakaś próba opisu jest potrzebna, żeby ułatwić rodzicom dzieci autystycznych rozróżnienie sytuacji kiedy dziecko jest po prostu niegrzeczne, a kiedy ma meltdown. Trochę te tematy są mi obce, jako że nie mam własnych dzieci, więc muszę tu trochę posiłkować innymi źródłami, ale postaram się przybliżyć temat jak najlepiej.

    (więcej…)
  • Meltdown

    Autystyczny meltdown. Niewinnie brzmiący termin. Niektórzy tłumaczą to jako “załamanie nerwowe”, ale moim zdaniem to nie oddaje sedna tematu. Podobno termin ten wywodzi się od terminu “nuclear meltdown” czyli od stopienia rdzenia reaktora w elektrowni atomowej. Uważam to za bardzo trafne porównanie. Tak jak w rdzeniu reaktora może dojść do przegrzania, w efekcie czego potrafi on się stopić i doprowadzić do katastrofy, tak i u nas czasami ilość bodźców potrafi przekroczyć “masę krytyczną”. W wyniku tego nasz układ nerwowy ulega przeciążeniu, “topi się nasza maska”, znika samokontrola, następuje niekontrolowana reakcja odreagowania stresu.

    (więcej…)
  • Przebodźcowanie

    Opisywane przeze mnie we wcześniejszych wpisach cechy z tzw. triady autystycznej są “obowiązkowe” aby można było u kogokolwiek postawić diagnozę autyzmu. Są to:

    • problemy w sferze kontaktów społecznych,
    • problemy w komunikacji, zarówno werbalnej jak i niewerbalnej,
    • pewna “sztywność myślenia”.

    Te cechy opisane są dość szeroko w kryteriach diagnostycznych ICD i DSM, są opisywane w różnorakich materiałach dla diagnostów, oraz zostały dla nich stworzone wyspecjalizowane testy, np. przesiewowe AQ1 lub Aspie-quiz2 lub wyspecjalizowane testy diagnostyczne, np. ADOS-2, ASAS i inne.

    Jednak w mojej ocenie ta lista cech nie wyczerpuje wszystkich cech “obowiązkowych” dla spektrum autyzmu. Sądzę że nieodłącznymi cechami spektrum autyzmu są zjawisko przebodźcowania i reakcje układu nerwowego na nie, tzw. reakcje MIBS.3 Właśnie te reakcje będą tematem następnych paru wpisów:

    (więcej…)
  • Sztywność myślenia, część 5 – specjalne zainteresowania i hiperfiksacje

    Specjalne zainteresowania, hiperfiksacje

    W literaturze dotyczącej autyzmu często spotyka się stwierdzenie, że osoby autystyczne mają bardzo wąskie zainteresowania i że poświęcają im bardzo duże ilości czasu, kosztem relacji społecznych. 

    Amerykańska klasyfikacja DSM-V mówi wprost o “ograniczonych zainteresowaniach” jako kryterium autyzmu, a międzynarodowa klasyfikacja ICD-10 mówi dość zawile o “pochłonięciu jednym lub liczniejszymi stereotypowymi zainteresowaniami o nieprawidłowej treści i zogniskowaniu, lub jednym lub więcej zainteresowaniami nieprawidłowymi z powodu swej intensywności i ograniczenia, a nie z powodu treści i zogniskowania”. Przez większość źródeł jest to tłumaczone na zrozumiały język jako “bardzo wąskie i intensywne zainteresowania”.

    Takie stwierdzenia od początku były dla mnie kontrowersyjne i w czasie jeszcze przed diagnozą było to dla mnie jednym z punktów, który mi nie pasował w obrazie “mnie jako osoby autystycznej”.

    (więcej…)
  • Sztywność myślenia, część 4 – hiperfokus i inercja w myśleniu

    Hiperfokus

    Kolejną charakterystyczną cechą osób autystycznych, zaliczającą się do ogólnej kategorii “sztywnego myślenia”, jest to że zajmujemy się niektórymi tematami znacznie głębiej niż osoby neurotypowe. Zwłaszcza takimi tematami które nas interesują. Takie głębokie zanurzenie się w temat jest nazywane hiperfokusem lub hiperkoncentracją  i występuje powszechnie zarówno w autyzmie jak i w ADHD. Natomiast w temacie czy hiperfokus jest w ogóle osiągalny dla osób neurotypowych, źródła bardzo się różnią w opisach.

    (więcej…)
  • Sztywność myślenia, część 3 – rutyny, rytuały, systemy

    Rutyny, przyzwyczajenia, systemy, rytuały

    Z tematem planów jest powiązany inny temat – znacznej powtarzalności w tym co robimy. Mamy taką ogólną “tendencję” do popadania w schematy, do wykonywania różnych czynności zawsze w ten sam sposób. Tak jakby każda czynność była zawsze zaplanowana w dokładnie tak samo. Jakby nie istniały inne sposoby zrobienia czegoś. Lub wręcz jakbyśmy odprawiali jakiś niezmienny “rytuał”, wszystko zawsze tak samo, bez żadnych zmian.

    W zasadzie to wszystko są różne nazwy na jedno i to samo zjawisko: staramy się żeby pewne rzeczy były niezmienne. A może nawet nie “staramy się”, bo to nam wychodzi bez wysiłku, bardzo naturalnie.1 A czego mogą dotyczyć takie rutyny? Prawdopodobnie mogą dotyczyć każdej czynności, którą powtarzamy w miarę często

    (więcej…)
  • Sztywność myślenia, część 2 – plany

    W poprzednim wpisie rozpocząłem opisywanie różnych cech które składają się na autystyczną „sztywność myślenia”. Ten wpis chciałbym poświęcić bardzo charakterystycznemu objawowi „sztywnego myślenia” czyli planowaniu i (kurczowemu) trzymaniu się planu.

    (więcej…)
  • Problemy społeczne, część 6 – poszukiwanie ukrytej reguły

    Jak w praktyce wygląda poszukiwanie znaczenia ukrytych reguł społecznych przez autystyczne dziecko?

    Chciałbym pokazać na własnym przykładzie jak może wyglądać takie autystyczne poszukiwanie “ukrytych reguł”. Nie wiem na ile mój proces jest podobny do procesu innych osób, ale sądzę że przykład lepiej pokaże o co tak naprawdę chodzi.

    (więcej…)
  • Problemy społeczne, część 5 – jawne i ukryte reguły społeczne

    Kolejny temat który chciałbym poruszyć w kwestii problemów społecznych osób autystycznych to temat naruszania reguł społecznych. Zarówno tych jawnych jak i tych ukrytych.

    Reguły w umyśle osoby autystycznej mają swoje własne, BARDZO WAŻNE MIEJSCE. Duża część naszego postrzegania świata, a w szczególności relacji społecznych, jest zdominowana regułami, które poznajemy, uczymy się ich lub odkrywamy przez całe życie. W pewnym sensie można by było powiedzieć że reguły są tym co nam zastępuje intuicyjne zrozumienie relacji społecznych.

    (więcej…)
  • Problemy społeczne, część 4 – relacje c.d.

    Czwarty wpis z cyklu problemów społecznych osób autystycznych. Żeby nie wywołać wrażenia, że osoby autystyczne są całkiem aspołeczne i nie mają żadnych lub prawie żadnych relacji, to chciałbym tu opisać mechanizmy, które w jakiś sposób nam ułatwiają nawiązywanie relacji.

    (więcej…)
  • Problemy społeczne, część 3 – relacje

    Następnym tematem dotyczącym problemów społecznych, i to bardzo ważnym, jest fakt, że osoby autystyczne… hmmm, niezbyt wiedzą jak formować przyjaźnie i inne relacje z innymi osobami

    (więcej…)
  • Problemy społeczne, część 2 – wykluczenie

    W poprzednim wpisie opisałem jak “czuje się” osoba autystyczna w neurotypowym społeczeństwie. Tu chciałbym opisać dlaczego tak jest. 

    No więc, co powoduje nasze problemy społeczne? Dlaczego tak bardzo nam nie wychodzą kontakty z innymi ludźmi? 

    (więcej…)