Druga rocznica bloga

Dzisiaj mijają dokładnie dwa lata od uruchomienia naszego bloga, więc czas na kolejne rocznicowe podsumowanie. 🙂 

Zaczniemy nietypowo – od listu od jednej z naszych czytelniczek.

List

W ostatnim czasie dostaliśmy bardzo motywującego maila od Niny, która zaczęła swoją wiadomość od takich słów:

Dzień dobry

Przeszukując internet w poszukiwaniu informacji o tzw. autyzmie wysokofunkcjonującym przez zupełny przypadek trafiłam na Waszego bloga. I muszę powiedzieć, że jest on niesamowity 🙂

Wreszcie…..

1/ Wreszcie…. inne przykłady niż tylko układanie samochodzików w rządku według kolorów, lalek wg wielkości czy studiowanie rozkładów jazdy (niedobrze się robi od tych ciągle powtarzanych przykładów w polskojęzycznym internecie!!!)

2/ Wreszcie….inne przykłady reakcji na przeciążenie, nie tylko rzucanie się z krzykiem na podłogę lub ucieczka z pokoju z histerycznym płaczem

3/ Wreszcie…. inne podejście do rutyny, rytuałów, przyzwyczajeń – często możemy przeczytać, że osoby autystyczne NIGDY nie wykonają czegoś niezgodnie ze swoją rutyną, co nie jest prawdą. Będzie to dla nich stresujące. Ale słowo „NIGDY”, sugeruje, że jeśli dasz radę zrobić to niezgodnie ze swoją rutyną tzn. że przecież jesteś „normalny”.

4/ Wreszcie…….wskazanie, że zainteresowania wcale nie muszą dotyczyć jednej wąskiej dziedziny

Nie będę wyliczać więcej tych „wreszcie” – ale fajnie, że podajecie tak wiele przykładów innych niż „standardowy zestaw”.

Motywacja

Naprawdę bardzo nas ten list zmotywował i utwierdził w przekonaniu że to co tutaj robimy ma sens. Słowa Niny oddają kwintesencję założeń jakimi kierowaliśmy się tworząc projekt “Autyzm Bez Cenzury”. Dokładnie taki jest cel główny naszego bloga. Chcemy pokazać PRAWDZIWE a nie stereotypowe spojrzenie na autyzm. Chcemy na własnym przykładzie pokazywać życie osoby w spektrum. Chcemy wyprostować mity – błędne i krzywdzące, zwłaszcza dla wysokofunkcjonujących autystyków. Widzimy potrzebę przełamania przesądów które narosły naokoło spektrum autyzmu. Słowa Niny dają nam poczucie że powoli zaczynamy realizować nasz cel i docierać do osób które tego potrzebują. 🙂

Drugim ważnym dla nas celem jest pokazanie niezdiagnozowanym dorosłym osobom podejrzewającym że mogą być w spektrum czegoś, do czego będą mogły się odnieść. Coś z czym będą mogli się utożsamić, do czego będą mogli odnieść własne doświadczenia życiowe. Bo te stereotypowe opisy o których pisze Nina, są tak oderwane od rzeczywistości, że sądzę że mało który wysokofunkcjonujący autystyk będzie w stanie się z nimi zidentyfikować.

W ciągu dwóch lat trwania projektu i otwartego mówienia o tych tematach, już kilkanaście osób (z rodziny oraz bliższego i dalszego grona znajomych) “nabrało podejrzeń” że coś może być u nich na rzeczy. Kilka z tych osób już potwierdziło podejrzenia oficjalnymi diagnozami. Uważamy to za nasz mały sukces. 🙂

Cieszy nas to, że jesteśmy w stanie realnie pomagać ludziom w odkrywaniu prawdy o nich samych.

Podsumowanie drugiego roku działania bloga

Niestety w tym roku nie możemy się pochwalić takimi wynikami jak w zeszłym roku, liczby są znacznie mniej imponujące. Przyczyniły się do tego głównie zawirowania zdrowotne, które odebrały nam sporą ilość wolnego czasu, przez co zostaliśmy zmuszeni do zmiany częstotliwości publikacji z “1 wpis na tydzień” na “staramy się co najmniej 1 wpis na 2 tygodnie”, a i to nie zawsze wychodziło.

Jak ten rok wygląda w liczbach:

  • 26 wpisów na blogu,
  • 74 strony A4 tekstu, 
  • 26 607 napisanych słów, 
  • 176 875 znaków (licząc ze spacjami),
  • 6 przeczytanych książek z tematyki,
  • ponad 17 tysięcy wejść na bloga (ruch się ponad podwoił – statystyki pokazują wzrost o 122% względem zeszłego roku)
  • 1,2k obserwujących konto bloga na Facebooku

Stan realizacji planów z zeszłego roku

Poprawiony wygląd bloga na telefonach

W zeszłym roku zauważyliśmy że spora ilość czytelników wchodzi na naszego bloga z urządzeń mobilnych. Niestety wtedy blog nie nadawał się do czytania na telefonie. Rok temu obiecaliśmy poprawić układ tak aby stał się mobile-friendly, i niedługo później, w połowie maja, zrealizowaliśmy tą obietnicę.

Ja wiem że to dalej nie jest idealny układ, ale przynajmniej teraz da się swobodnie czytać. Dalsze zmiany wymagałyby oddania tego specjaliście. 😉

Media społecznościowe

We wpisie rocznicowym rok temu ogłosiliśmy otwarcie konta bloga na Facebooku. Od tego czasu staramy się publikować zajawki przynajmniej części wpisów.

Jednak pod koniec roku 2025 stało się coś czego nie rozumiemy, nagle nam zaczęła szybko rosnąć ilość obserwujących, i doszła łącznie do ponad 1200 osób.

Wygląda na to że nasz blog rozpowszechnił się kanałami o których nie mamy pojęcia. 😉

Ale to dobrze, im więcej osób czyta tego bloga i in większej ilości osób on się przyda, tym bardziej my mamy poczucie zrealizowanej misji. 🙂

Promowanie bloga

Ten element planu niestety nie został zrealizowany. Poza aktywnością na grupach na FB  brak wolnego czasu spowodował, że nie starczyło nam mocy przerobowych na inne rodzaje promocji. Uznaliśmy że nie będziemy poświęcać uwagi na intensywne promowanie bloga jeśli mamy spore problemy nadążyć z pisaniem nowych wpisów.

Plany

Regularność

Chcielibyśmy w trzecim roku działania bloga skupić się na regularnej pracy nad wszystkimi elementami. Wpisy regularnie co 2 tygodnie i ich zajawki na Facebooka, większa aktywność na grupach na FB, może w końcu znajdzie się trochę czasu na rozwijanie siostrzanego projektu do bloga – “słowniczka” i wiki o autyzmie.

Promowanie

Blog ma tylko wtedy sens kiedy trafia do odbiorców, więc powinniśmy w końcu zacząć go promować. Ale trochę nie mamy na ten temat pomysłów…
Gdyby ktokolwiek z Was, czytelników, miał sprawdzone strategie jak (dysponując niewielką ilością czasu) skutecznie docierać do nowych potencjalnych czytelników i chciałby się podzielić swoimi pomysłami, to zapraszamy do kontaktu na adres email kontakt@AutyzmBezCenzury.pl

Podziękowania

Na koniec krótkie podziękowania dla osób, które nam pomagają przy tworzeniu bloga.

Wielkie dzięki dla Anity, która przed publikacją czyta każdy nasz tekst i ocenia czy jest zrozumiały dla szerszego grona odbiorców. 

Dzięki dla mojej siostry Oli za jej gościnne wpisy. 

Słowa uznania dla kumpla z pracy, który pomógł ogarnąć układ strony i wersję mobilną – to dzięki niemu w końcu da się nas normalnie czytać na telefonach. 

A na sam koniec dziękujemy Wam, naszej (na razie niestety milczącej ;P ) społeczności na blogu i na Facebooku.